Rap dla zabawy.

Temat letni w tych wersach.

Robi się ciepło, perypetie ludzi nocy. Ortega Cartel. Od strony – całkowicie – łagodnej, wolnej, spokojnej. Przepełnionej spokojną naturą. Weźmy celowo nagrywany rap, którego przecież już sam proces tworzenia jest cholernie ciekawy i można powiedzieć trochę alternatywny. Skoro w założeniu końcowym produktem ma być niespecjalnie super dopracowany materiał (Ortega Cartel nagrywa w sposób taki, że spontanicznie wpada do studia i nie wychodzi, póki nie nagra, bez zeszytów z zapisanymi stronicami – po prostu, Patryk daj bit – i do przodu). Znajdziemy tu kawałki o agresywnym usposobieniu, do tego bardzo ciekawie (i genialne wg. mnie) dobrane ficzeringi. Finker, Piero (Pierrotweiler, pamiętacie tę nutę?), Reno (w ogóle go dorwać, ponoć najbardziej ociężały jeżeli chodzi o dogranie się, posłuchajcie ‘Jedna Miłość’, dużo wam to powie o Reno). Aż ktoś powiedział przy mnie, żebym wyłączył bo dają hardkory na uszy chłopaki. No i ‘dziś już nie besztam’.

Ortega Cartel.

Marzec 17, 2009

W szkole nas uczyli zapisywać papier,

ja go zapisuję lecąc z tym rapem

Pozwólcie, że przybliżę Wam trochę działalność tego tajemniczego Cartelu.

To kawałek, na którym sprawdza się gościnnie Finker. Skoro gość jest w stanie nakręcić taki klimat, przesłuchajcie dalej (więcej).

Czytaj resztę wpisu »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.