Cieszę się jak małe dziecko, dzisiaj ja komuś powinąłem. Raczej nie przykładał do niej specjalnej uwagi – tak jak ja, przez parę godzn słuzyła tylko i wyłącznie temu, do czego została stworzona, odpalaniu szlugów i takich tam. Aż w końcu powieka ciężka i specyficzne przykładanie wagi do rzeczy pięknych a nie istotnych. Co za piękność nosiłem w kieszeni!

Bezapelacyjnie najpiękniej prezentująca się zapalniczka, jaką widziałem. Wrażliwszym jestem na to tymbardziej, że projektując grafiki i strony internetowe – widzę oldskul i genialną grę kolorów. Nuta dla Was, żeby wczuć się w mój nastrój.

No i oczywiście pewnie chcecie zdjęcie zapalniczki, a nawet jeżeli nie chcecie – i tak Wam pokażę.

zapalara

Normalnie urządziłem jej pieprzoną sesję zdjęciową.

Dla tych ficzeringów!

Jak wichura, która mysli turla.

Porobione słowo pisane cz.1

Kwiecień 14, 2009

Żorż Bengalski.
Konfenansjer.
Miał w nawyku wtrącać się i przeszkadzać.
Na życzenie publiczności Behemot urwał mu głowę. Woland (Szatan) polecił umieścić mu ją na znów na karku.

Biedak zwariował.

Latam tam, dokąd inni nie dotrą.

Bit na spizgi ;)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.